"I have more ideas in my head than I could ever carry out, but without it clouding my mind."
- Vincent Van Gogh (May 1890)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ink. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ink. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 września 2012

Creating a hat.


Tym razem, był to projekt, podczas którego naszym zadaniem, było zaprojektowanie, następnie wykonanie kapelusza z papieru.
Rozpoczynając rysunkiem, następnie wybierając jego dany fragment, układaliśmy 4 różne wzory - muszę przyznać, iż wybrane przeze mnie fragmenty nie były specjalnie ekscytujące, tym niemniej efekt końcowy wydaje mi się, iż okazał się dość interesujący.

 
Drugi etap, polegał na wybraniu fragmentów z kolorowej pracy oraz dodaniu wycinków kolorowych magazynów, nici.. Ta część miała za zadanie wybranie fragmentu pracy, którą mieliśmy wykorzystać, jako kolorowy dodatek do kapelusza - bowiem sam kapelusz winien być wykonany w czarno-białej kolorystyce.
 
 
Etap prób..i błędów.
 
..ostatecznie gotowy kapelusz w wersji tylko czarno-białej.
Inspiracją do wykonania właśnie takiego kształtu, był kapelusz jednego z najbardziej szalonych - kreatywnych projektantów nakryć głowy, jakiego do tej pory poznałam - Philip Treacy, który oprócz "standardowych" kapelusików, którymi dekoruje się nasze głowy np.: na uroczystości weselnej Księcia Williama i Catherine Middleton ( zaprojektował na ów wesele 36 kapeluszy!), bardzo często projektuje prawdziwie szalone nakrycia głowy, które stanowiły uzupełnienie kreacji tworzonych przez Alexandra McQueen - kolejnego projektanta, który potrafił prawdziwie zachwycić.(niestety zmarł 11 lutego 2010r).
Jeśli nie widzieliście - polecam dotarcie do Jego wcześniejszych kolekcji.

 

czwartek, 9 lutego 2012

Life drawing..





Zakończyliśmy zajęcia z aktu..szkoda, była to cenna część mojej edukacji. Zdecydowanie odczuwam niedosyt, a i moje umiejętności dalekie jeszcze od ideału..
Tym niemniej 4 z kilkunastu..

We have completed courses in the life drawing .. pity it was a valuable part of my education. 
I strongly feel unsatisfied, and even my skills are far from ideal ..
However, four  of the dozen or so 
..

piątek, 15 kwietnia 2011

All about Mohamed..






Dotarłszy do schroniska, w drodze na Jebel Toubkal, przekroczywszy próg schroniska, ujrzałam młodego człowieka w białym turbanie. Promieniście uśmiechając się do mego zmęczonego, jednak szczęśliwego lica, powitał mnie w krainie najwyższych gór Maroka..
Kilkakrotnie później mieliśmy okazję spotkać się, czy to na drodze na szczyt, popijając herbatę po powrocie z góry, czy też niespodziewanie w samym Imlilu, po odbytym trekingu.
Nasze rozmowy to cenny dar, którego nie otrzymuje się siedząc przed telewizorem, czy też wylegując się  przed basenem hotelowym.
Po rozpoczęciu mojego projektu końcowego, wiedziałam, iż Mohamed będzie jednym z głównych moich bohaterów. Dlatego w różnych wersjach przedstawiony, nie zawsze skończonych pracach, tym niemniej ostatecznie w mojej ulubionej - wykonanej za pomocą suchych pasteli.


Having reached the shelter, on the way to Jebel Toubkal, crossed the threshold of the hostel, I saw a young man in a white turban. Radiating a smile to my tired, but happy face, greeted me in the land of the highest mountains in Morocco ..
Several times later we had the opportunity to meet, whether on the road to the summit, sipping tea after returning from the mountains, or in the Imlilu unexpectedly, after the end of your trekking.
Our conversation is a precious gift that we don't get sitting in front of the TV or lounging in front of the hotel's swimming pool.
After the start of my final project, I knew that Mohamed will be one of my main heroes. Therefore, the different versions presented, the work is not always finite, nevertheless, finally my favorite - made ​​with dry pastels.

czwartek, 28 października 2010

Streets of Barcelona ..


W Barcelonie byłam zaledwie kilka godzin, widziałam i zachwycałam sie budowlami Gaudiego - czyż nie jest On największym architektem? Jego budowle zachwycają i zadziwiają... Magia rodząca się w umyśle człowieka, zmaterializowana by czarować po wsze czasy...

Podczas zajęć z perspektywy, moje umiejętności (jeśli w ogóle można o takowych mówić w tym przypadku!), zawiodły całkowicie, cały dzionek męczyłam się okropnie, aby dla przekory, po powrocie do domu namalować coś takiego... karykaturalny obraz, bardzo klimatycznej uliczki w Barcelonie..

Malowane tuszem. 

In Barcelona I was just a few hours, I saw and admired of Gaudi's buildings - isn't he the greatest architect? His buildings delight and surprise ... The magic of giving birth in the mind of man, materialized by magic for all time ...

During the course of the perspective, my skills (if you can even speak of such usage in this case!), failed completely, the whole day I struggled terribly, after returning home I painted something like this ... caricature picture, very atmospheric streets of Barcelona ..

Painted with ink.

środa, 27 października 2010

John Piper..


Talbort Rice Gallery jest jedną z wiodących szkockich galerii publicznych współczesnej sztuki wizualnej. To miejsce, które odwiedzam regularnie wraz z pojawiającą się kolejną wystawą. Piękne otoczenie - budynek Starego Uniwersytetu, niewątpliwie sprzyja atrakcyjności tego miejsca.
W okresie 23 października - 11 grudnia odbyła się bardzo ciekawa wystawa - The £40 Art Collection. Wystawa ta, to prywatny zbiór jednego z mieszkańców wyspy Arran, który będąc właścicielem dobrze prosperującego sklepu, postanowił przystąpić do Officers Emergency Army Reserve. Ku Jego zdumieniu kilkudniowe pobyty w Armii, przynosiły mu dochody około £40 miesięcznie. Pragnąc przeznaczyć ów pieniądze na cel wyjątkowy, za porozumieniem z żoną, postanowił realizować swoje artystyczne pasje. Otóż przez około 50 lat, każdego roku Tom Alexander pisał list do ulubionego  artysty, prosząc o przesłanie obrazu wybranego przez niego samego. 
Wśród pokaźnej kolekcji, zwłaszcza jeden  przykuł moją uwagę - "Interior, Waldron Church"  Johna Piper, jednego z wiodących malarzy Angielskich (13 December 1903 – 28 June 1992).
Obraz, przed którym stanęłam zachwycił mnie do głębi.. tak bardzo, iż postanowiłam sama go namalować. Oczywiście daleko mu do obrazu mistrza, jednak  stanowi moją własną koneksję z tak wybitnym artystą.



Talbort Rice Gallery is one of Scotland's leading public galleries of contemporary visual art. It's a place that I visit regularly with emerging next show. Beautiful surroundings - the Old University building, undoubtedly promotes the attractiveness of the place.
In the period October 23 - December 11 was a very interesting exhibition - The £ 40 Art Collection. This exhibition, the private collection of one of the inhabitants of the island of Arran, who, being a successful shop owner, decided to join the Army Officers Emergency Reserve. To his surprise, a few days stay in the Army, brought him income of about £ 40 a month. Wishing to spend this money for the purpose of emergency, by agreement with his wife, he decided to pursue their artistic passions. Well, for about 50 years, each year, Tom Alexander wrote a letter to his favorite artist, asking to send a picture chosen by himself.

Among the impressive collection, especially one caught my attention - "Interior, Waldron Church" by John Piper, one of the leading painters of the English (13 December, 1903 to 1928 June, 1992).

Picture, before which  I stood amazed me deeply .. so much, that I decided to paint it. Of course it is far from original picture, but it is my own connections with such an outstanding artist.